Gniewni 30-latkowie
W nocy z sobotę na niedzielę w rejonie gliwickiego rynku dużą agresją wykazywali się trzydziestolatkowie. Policjanci podejmowali wobec nich liczne interwencje. W dwóch przypadkach agresorzy wyładowali swoje frustracje na szybach okolicznych lokali. Zostali zatrzymani.
Około godziny 2.00 patrol z I komisariatu usłyszał brzęk tłuczonej szyby. Policjanci natychmiast ruszyli w kierunku źródła dźwięku, a wtedy trzech mężczyzn zaczęło uciekać. Wszyscy zostali zatrzymani. Wobec jednego, najbardziej agresywnego, użyto środków przymusu bezpośredniego – został obezwładniony. Okazało się, że to on kopnął w szybę wystawową jednego z lokali. 30-latek miał we krwi ponad 2 promile alkoholu. Straty oszacowano na ponad tysiąc złotych.
Godzinę później, również w rejonie rynku, scenariusz się powtórzył. Policjanci dobiegający w rejon spostrzegli uciekającego na ich widok człowieka. Po pościgu został zatrzymany. Stawiał opór. Mężczyzna miał pokaleczone dłonie – przyznał, że zranił się, wybijając pięściami szybę w drzwiach lokalu. Jak wyjaśnił, zirytowało go to, że o godzinie 3.00 był on zamknięty. Po badaniu wyszło na jaw, że w żyłach 34-latka krąży alkohol w ilości 2,1 promila.
Obaj podejrzani będą musieli pokryć koszty strat, jakie wyrządzili. Odpowiedzą też za przestępstwo umyślnego zniszczenia mienia, za co grożą kary ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.