Wiadomości

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Rozbojarze na rowerach ujęci

Data publikacji 10.04.2009

Policjanci z Komisariatu V Policji w Gliwicach zatrzymali dwóch rozzuchwalonych młodzieńców, którzy wczorajszej nocy jeżdżąc po Sośnicy napadali i okradali przechodniów. Kariera rowerowych przestępców trwała krótko, zakończyła się w policyjnym areszcie jeszcze tej samej nocy.

Policjanci z Komisariatu V Policji w Gliwicach, zatrzymali wczoraj nad ranem, dwóch podejrzanych o dokonanie trzech rozbojów na terenie Sośnicy. Jak ustalono, dwaj podejrzani w wieku 18 i 19 lat jeździli po dzielnicy rowerami, wyszukując potencjalnych ofiar. Pierwszego rozboju dokonali po godz. 1:00, na ul. Jedności , gdzie zaczepili trzydziestoletniego mężczyznę i po pobiciu skradli mu telefon komórkowy. Drugiego pokrzywdzonego zaczepili na ul. Sikorskiego, był to mężczyzna w wieku 22 do 30 lat, którego po pobiciu okradli z „drobnych pieniędzy”. Napadnięty skorzystał z przysługi przygodnego kierowcy, który zabrał uciekającego do wnętrza samochodu i odjechał w kierunku Zabrza. ( Policjanci z Komisariatu V Policji w Gliwicach-Sośnicy apelują do tego pokrzywdzonego o zgłoszenie się do tej jednostki i złożenie zeznań. ) Trzecią ofiarą rowerowych rozbojarzy była 33-letnia kobieta wracająca z pracy, którą sprawcy zaczepili na ul. Sikorskiego, po czym skradli jej torbę z zawartością dokumentów osobistych i niewielkiej sumy pieniędzy. Po otrzymaniu zgłoszeń policjanci szybko wytypowali sprawców, których kilka godzin wcześniej na ulicy, legitymował jeden z patroli. Szybko skojarzono rysopisy podawane przez pokrzywdzonych z rysopisem osób wylegitymowanych przez patrol. Stróże prawa natychmiast pojechali zatrzymać podejrzanych, co też szybko uczyniono. Obaj trafili do policyjnego aresztu.
Warto wspomnieć, że w czasie swej eskapady rowerowej młodzieńcy dla żartu wybili szybę w jednym z mieszkań w tej dzielnicy. Policjanci wnioskują do prokuratora i sądu o tymczasowe aresztowanie obu podejrzanych. Za czyny których się dopuścili zatrzymani grozi im do 12 lat pozbawienia wolności. O dalszych losach tych mężczyzn zadecyduje sąd.

Powrót na górę strony