Oszuści nadal polują...
Tym razem oszustce się nie powiodło. Kampanie medialne pomagają Policji ostrzegać społeczeństwo o technikach stosowanych przez przestępców. Policjanci zauważają efekty tego swoistego „sprzężenia zwrotnego”. Coraz więcej osób informuje nas o nieudanych próbach oszustwa na „wnuczka”. Wczoraj taka próba miała miejsce w Sośnicy.
Tym razem oszustce się nie powiodło. Kampanie medialne pomagają Policji ostrzegać społeczeństwo o technikach stosowanych przez przestępców. Policjanci zauważają efekty tego swoistego „sprzężenia zwrotnego”. Coraz więcej osób informuje nas o nieudanych próbach oszustwa na „wnuczka”. Wczoraj taka próba miała miejsce w Sośnicy.
Wczoraj, około godziny 15:00 w jednym z mieszkań w Gliwicach przy ul. Przyszłości, zadzwonił telefon. Po podniesieniu słuchawki, starsza pani- właścicielka mieszkania, usłyszała słowa rozpoczynające typową „grę” oszusta z potencjalną ofiarą: „halo... ciocia?”. Rozpoczęła się rozmowa, w której młody kobiecy głos próbował skłonić „ciocię” do odgadnięcia kto do niej dzwoni. Gra słowna oszustce się nie powiodła, gdyż starsza pani była czujna i dobrze wiedziała o technikach stosowanych przez oszustów. W żargonie policyjnym oszuści posługujący się tego typu techniką są zwani „wnuczkami”. Mieszkanka Sośnicy szybko zakończyła rozmowę, a następnie powiadomiła o zdarzeniu policjantów z Komisariatu V w Gliwicach. Kryminalni z „piątki” wszczęli już w tej sprawie dochodzenie. Należy pochwalić starszą panią za trzeźwość umysłu. W opisanym zdarzeniu policjantom zabrakło... świadomego podjęcia gry z oszustką. Zatrzymanie oszusta na gorącym uczynku jest najmocniejszym dowodem dla sądu.