Wszyscy myśleli, że to elektryk..
Policjanci z II komisariatu zakończyli wczoraj sprawę 29-latka, który grasował w klatkach schodowych i kradł wyposażenie rozdzielni elektrycznych. Jak się okazuje, zatrzymany z zawodu jest... elektrykiem. Otwierał tablice rozdzielcze ubrany w służbowy uniform, więc nie wzbudzał podejrzeń. Zawsze posiadał też przy sobie specjalistyczne narzędzia.
Policjanci z II komisariatu zakończyli wczoraj sprawę 29-latka, który grasował w klatkach schodowych i kradł wyposażenie rozdzielni elektrycznych. Jak się okazuje, zatrzymany z zawodu jest... elektrykiem. Otwierał tablice rozdzielcze ubrany w służbowy uniform, więc nie wzbudzał podejrzeń. Zawsze posiadał też przy sobie specjalistyczne narzędzia.
Od kilku tygodni 29-letni mieszkaniec Zabrza przyjeżdżał do Gliwic w celach przestępczych. Policjanci udowodnili mu kradzież ponad 20 transformatorów o wartości prawie 400 zł każdy. Podejrzany przyznał, że z transformatorów wyciągał drut miedziany i sprzedawał go w punktach skupu złomu. Miał z tego kilkanaście do kilkudziesięciu złotych. Mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.