WIADOMOŚCI

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Naruszenie nietykalności - warto wiedzieć

Data publikacji 30.04.2021

„Panie policjancie, zostałem pobity!”. Zdarza się, że z takim zdaniem wbiega do komisariatu obywatel, którego uderzył np. sąsiad. Czy sprawą zajmie się policja, czy też zgłaszający będzie miał pretensje, gdy usłyszy, że to rzecz prywatnoskargowa... Poniżej spróbujemy, w sposób uproszczony, wyjaśnić, kiedy w tego typu sytuacjach wkraczają policja i prokurator, a kiedy pokrzywdzony musi sam złożyć pozew do sądu. Warto to wiedzieć!


Widząc bijących czy szarpiących się ludzi - reaguj! Dzwoń pod numer alarmowy 997. Policja najszybciej, jak to możliwe, podejmie interwencję, wylegitymuje uczestników zdarzenia i wdroży prawem określone decyzje.

Naruszenie nietykalności cielesnej ścigane jest z oskarżenia prywatnego, czyli bez udziału policji i prokuratora. Uznaje się za nie nie tylko uderzenie drugiej osoby, ale i jakikolwiek kontakt fizyczny – kłopotliwy czy obraźliwy, np.: potrącenie, podstawienie nogi, oplucie, pociągnięcie za włosy, zrzucenie czapki, pocałowanie. Chodzi o wszelki nieakceptowany „dotyk”. Sprawca odpowiada wówczas niezależnie od tego, czy pokrzywdzonego bolało i czy wystąpiły u niego jakieś ślady.

Gdyby powstały obrażenia (bolesność, siniaki, zadrapanie itp.), można mieć już do czynienia z przestępstwem spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu, opisanym w art. 157 par. 2. To przestępstwo również ścigane z oskarżenia prywatnego.

W praktyce granica między przestępstwem naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 kk) a lekkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 157 par. 2) może być trudna do rozróżnienia, dlatego przydatne dla procesu jest poddanie się obdukcji lekarskiej.

Gdy u pokrzywdzonego wystąpią obrażenia (naruszenie ciagłości tkanek), mamy do czynienia z art. 157 par. 1 kk (np. złamanie nosa – średni uszczerbek) lub 156 kk (np. wybicie oka – ciężki uszczerbek). Obligatoryjnie w obu przypadkach do procesu włączają się instytucje, czyli policja i prokuratura.

W praktyce wygląda to tak: gdy pobije się dwóch np. sąsiadów, u których, w wyniku doznanych razów, wystąpią podbiegnięcia krwawe, siniaki i typowe objawy bólowe, ale nie powstaną obrażenia określane fachowo jako „naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni”, to z dużą dozą pewności można stwierdzić, że w proces ścigania i karania sprawcy nie włączą się policjanci i prokurator. Co nie znaczy, że nie poniesie on odpowiedzialności. Poniesie pod warunkiem, że poszkodowany będzie konsekwentny, sporządzi prywatny akt oskarżenia i złoży go do sądu – ma na to rok. Gdy sprawca został wylegitymowany przez policję, nie będzie przeszkód, by stanął przed wymiarem sprawiedliwości.

Jednak w pewniej kategorii osób naruszenie nietykalności czy spowodowanie lekkich obrażeń wywołuje włączenie się do działania prokuratury, chodzi np. o policjantów lub osoby przybrane im do pomocy, których nietykalność naruszono podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Ale na to są już inne artykuły.


Ustawodawca przewidział jednak sytuacje, gdy przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego,w którym naruszeniu uległ tylko interes indywidualny, może być ocenione przez śledczych, że ucierpiał też interes zbiorowy. Gdy prokurator dostrzeże w sprawie interes publiczny w przestępstwie ściganym z oskarżenia prywatnego, prowadzi postępowanie jako oskarżyciel publiczny.

Dodajmy, że powyższy opis nie wyczerpuje wszystkich zawiłości zagadnienia pobić, bójek, naruszenia nietykalności i nie należy traktować go jako porady prawnej, jedynie jako przybliżenie i wyjaśnienie różnic.

Powrót na górę strony